O nas

Poznaj Borysa
Geneza Programu „Misie Dzieciom”

Ostatnich kilka lat poświęciłem na opracowaniu projektu połączenia niesamowitego świata zwierząt z programem edukacyjnym przy wykorzystaniu
nowoczesnej technologii.

Nasza fundacja od początku jej powstania działa
z pożytkiem dla dzieci oraz naszych „dzikich futrzanych przyjaciół”.

Ponad rok temu dotknęła mnie osobista tragedia, gdyż u mojego 8 letniego Synka, który beznamiętnie rozkochał się w zwierzętach zdiagnozowano śmiertelną chorobę – dystrofię mięśniową Duchenne`a.

Wizyty w klinikach z „przegranym na starcie dzieckiem”, w których lekarze pomimo wysiłków mogą zrobić niewiele, to lekcja życia, z której by nie wpaść w obłęd należy wyciągnąć naukę.

Uczestnicząc z Synkiem w badaniach klinicznych poznaje codziennie dziesiątki dzieci, ich marzenia oraz potrzeby. Łatwo zauważam, że dzieci cierpiące na przewlekle choroby także pragną pochłaniać wiedzę, uwielbiają słuchać i odkrywać nowe doznania.

Poznawanie nowego wiąże się u nich jednak z wieloma barierami. Prócz barier oczywistych takich jak brak możliwości poruszania się, czy spędzanie życia na leżąco, pojawia się także towarzyszący wielu chorobom ubytek życiodajnej energii.

Spędzając czas z małymi bohaterami uświadamiam sobie, że większa część tych dzieci, które brutalny los dotkliwie i boleśnie doświadcza, nigdy nie zobaczy lasu, oceanu, fabryki czekolady, nigdy nie pójdzie do ZOO, czy do teatru.

Brak czasu, brak finansów, często katastrofalne depresje rodziców, które nieprzełamane blokują eksploracje świata, to codzienność małych pacjentów, a ja poznaję ją z tygodnia na tydzień, jako przymusowy obserwator.

Po informacji o chorobie mojego Synka rozmyślałem nad tym, czy przekazać prowadzenie fundacji moim współpracownikom.

Pewnego dnia usłyszałem od mojego wtenczas
8 letniego dziecka: „Tatusiu, ale Ty przecież nie możesz zostawić tych niedźwiadków, ja będę Ci pomagać, razem im pomożemy, one Cię potrzebują, tak jak inne zwierzątka”.

W mojej głowie zrodził się wkrótce pomysł. Pomysł tak realistyczny i tak przyziemny, że postanowiłem ułożyć program, który obejmie chore dzieci
i jednocześnie połączy je ze światem zwierząt, wykorzystując edukacje i najnowsze technologie.

Ten program nazwałem: „Misie Dzieciom„,
a BORYS stał się jego Wolontariuszem
i Ambasadorem.

Ten program to hołd dla jego życia !

Łukasz Bodnarowski – Don Vittorio Foundation

Drużyna „Misie Dzieciom”

„Nie osiągniemy wszystkiego i nigdy nie uda nam się osiągnąć wszystkiego co chcemy, ale to nie znaczy, że powinniśmy rezygnować z prób.

Oznacza to, że musimy działać szybko i skutecznie
i nigdy nie przestawać walczyć o to, co ważne”

– Sir David Attenborough

Te serca biją dla
Małych Bohaterów

Monika Snoch

V-ce Prezes Zarządu

Monika wnosi wieloletnie doświadczenie w projektach edukacyjnych i społecznych. Wielka miłośniczka zwierząt, mama na pełen etat.

Łukasz Bodnarowski

Fundator – Pełnomocnik Zarządu

Łukasz wyróżnia się strategicznym myśleniem i umiejętnością zarządzania. Twórca programu „Misie Dzieciom”. Na codzień Tata Borysa, Kacpra i robota „Leosia”. Jego pomysły zdobią szpitale i sprawiają uśmiech małych pacjentów.

Paulina Budyś

Koordynator Projektu

Paulina to altruistka, pozytywnie nastawiona do życia, kochająca trudne wyzwania. Miłośniczka przyrody, uwielbia spędzać czas z dziećmi, którym pozwala całkowicie wejść sobie na głowę.

Agnieszka
Woźniak – Starak

Ambasadorka Fundacji

Polska dziennikarka, prezenterka radiowa i telewizyjna, słynąca z wielkiej empatii i miłości do zwierząt. Oficjalna Mama robota Leosia.

Borys Bodnarowski

Najmłodszy Ambasador Fundacji

Borys cierpi na dystrofie mięśniową Duchenne’a. Miłośnik zwierząt, najlepszy przyjaciel owczarka niemieckiego Fendiego. Zawsze pogodny i chętny do pomocy. Z dumą reprezentuje Fundacje.

„Misie Dzieciom”
to program wspierający
przewlekle chore dzieci
w placówkach szpitalnych

Poznaj opinie naszych podopiecznych, ich rodzin i opiekunów.

„Dzięki programowi 'Misie Dzieciom’ nasz Miruś odzyskał uśmiech i motywację do dalszej walki.”

Anna K.

Mama podopiecznego programu

„Każde spotkanie z 'Misie Dzieciom’ przynosiło nowe możliwości i radość.”

Artur W.

Ojciec chorego Roberta